<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Klubu Ludzi Sukcesu</title>
	<atom:link href="http://blog.kls.waw.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.kls.waw.pl</link>
	<description>im. Małego Tadzia w Warszawie</description>
	<lastBuildDate>Sun, 02 May 2010 17:17:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Mądrości prostytutki</title>
		<link>http://blog.kls.waw.pl/madrosci-prostytutki.html</link>
		<comments>http://blog.kls.waw.pl/madrosci-prostytutki.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 10:46:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>slawek zbikowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[książka i literatura]]></category>
		<category><![CDATA[wyznania]]></category>
		<category><![CDATA[11 minut]]></category>
		<category><![CDATA[alchemik]]></category>
		<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<category><![CDATA[mądrość]]></category>
		<category><![CDATA[Paulo Coelho]]></category>
		<category><![CDATA[pielgrzym]]></category>
		<category><![CDATA[prostytutka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kls.waw.pl/?p=48</guid>
		<description><![CDATA[A oto obiecany artykuł przełamujący lody: Kilka lat temu wpadła mi w ręce książka autorstwa Paulo Coelho. Jest to jeden z najpopularniejszych autorów ostatnich kilku lat i zapewne większość z czytelników zna jego powieści. Gdy trafiłem na „Alchemika”, nie znałem autora, nie wiedziałem nic na jego temat, nie znałem żadnych opinii, ani na temat autora, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">A oto obiecany artykuł przełamujący lody:</p>
<p style="text-align: justify;">Kilka lat temu wpadła mi w ręce książka autorstwa Paulo Coelho. Jest to jeden z najpopularniejszych autorów ostatnich kilku lat i zapewne większość z czytelników zna jego powieści. Gdy trafiłem na „Alchemika”, nie znałem autora, nie wiedziałem nic na jego temat, nie znałem żadnych opinii, ani na temat autora, ani na temat książki, którą miałem w ręku.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacząłem ją czytać i wkrótce zostałem zauroczony. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, więc po jej przeczytaniu zaraz sięgnąłem po kolejną tegoż autora. Jednak „Pielgrzym”, bo o tej książce mówię, nie przypadł mi do gustu. Więc na jakiś czas dałem sobie spokój z książkami Paula Coelho. Aż do ubiegłego miesiąca. Znajoma poleciła mi książkę „Demon i Panna Prym”. Miałem opory, aby zacząć jednak po kilku tygodniach sięgnąłem po nią. Zacząłem czytać, a gdy zacząłem, ponownie zostałem zauroczony, językiem którym posługuje się Coelho. Jego wnikliwością, zdolnością analizy ludzkich zachowań i symboliką.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-48"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Po przeczytaniu „Panny Prym” sięgnałem po kolejną. Tym razem była to powieść pod tytułem „11 minut”.</p>
<p style="text-align: justify;">I ta właśnie książka jest tematem mojego artykułu. To ona zauroczyła mnie do tego stopnia, że zechciałem potrenować moje palce w stukaniu po klawiaturze i napisać tych kilka zdań. Być może niektórzy z Was, a może większość zna tę książkę, a to ja jestem „100 lat za …” (może lepiej nie będę pisał, za czym, bo tak będzie bardziej poprawnie). W każdym bądź razie, książkę przeczytałem z zapartym tchem i każda strona niosła dla mnie jakieś głębokie przesłanie, jakąś skrywaną mądrość, która czekała, aż po nią sięgnę, aż ją zrozumiem.</p>
<p style="text-align: justify;">Na pozór zwykła historia, opowiadająca historię prostytutki o imieniu Maria. Maria urodziła się i wychowała w Brazylii. Jednak nie tej Brazylii, którą znamy z telewizji, gdzie na ulicach Rio de Janeiro, tańczy się sambę. Urodziła się i wychowała na prowincji. W niewielkim miasteczku, gdzie wszyscy znają się nawzajem. Pewnego razu, za ciężko zarobione pieniądze, postanowiła zrealizować jedno ze swoich marzeń. Udała się do Rio de Janeiro, aby przez tydzień kąpać się w oceanie, spędzać wieczory w nocnych klubach i poznać nowych ludzi. I rzeczywiście poznała. Jej urodą zachwycił się pewien obcokrajowiec – Szwajcar. Był on właścicielem nocnego klubu, w którym zatrudnił brazylijskie tancerki. Udało mu się namówić mlodą dziewczyne do wyjazdu do Europy. A tam życie potoczyło się swoim torem. Dla Marii był to całkiem odmienny świat, zupełnie inny niż sobie dotychczas wyobrażała. Za sprawą przypadku, a być może przeznaczenia została prostytutką.</p>
<p style="text-align: justify;">Maria przełamuje jednak pewne schematy, tego zawodu. Ma z góry postawione cele życiowe i potrafi dążyć do ich realizacji. Postanawia, że będzie prostytutką przez równy rok. W tym czasie odkłada pieniądze, aby wrócić do Brazylii. Jej celem jest kupno niewielkiej farmy, gdzie mogłaby zapewnić bezpieczną starość swoim rodzicom. Swoje zamiary realizuje w sposób konsekwentny i godny naśladowania.</p>
<p style="text-align: justify;">Książka „11 minut” to pewnego rodzaju baśń, zresztą jak większość książek Paulo Coelho. Jest to baśń dla dorosłych. Baśń o seksie i o miłości. O prostytutce, której życie jest przyziemne, prozaiczne i monotonne. O prostytutce, która handlując swoim ciałem, nigdy nie zaznała spełnienia w miłości. O prostytutce, która przeobraża się we współczesnego kopciuszka.</p>
<p style="text-align: justify;">Książka ta dla mnie stała się źródłem wielu głębokich przemyśleń. Przedstawiam tu kilka wybranych przeze mnie fragmentów książki, które uważam za wartościowe, może i wam przypadną do gustu:</p>
<p style="text-align: justify;"><em>„</em><em>Nikt nie chce cierpieć, a jednak wszyscy lub prawie wszyscy świadomie lub nie poszukują bólu, poświęceń, dzięki czemu mogą czuć się usprawiedliwieni, oczyszczeni, godni szacunku w oczach własnych dzieci, małżonków, sąsiadów, Boga. […] Świat napędza nie pogoń za przyjemnościami, lecz rezygnacja ze wszystkiego, co istotne. Czy żołnierz rusza na wojnę, by pokonać wroga? Nie, on idzie zginąć za ojczyznę. Czy żona okazuje mężowi, że jest zadowolona? Nie, ona na każdym kroku stara się mu udowodnić, jak bardzo się dla niego poświęca. Czy mąż idzie do pracy, by rozszerzyć swoje horyzonty, rozwinąć się? Skądże, dla dobra rodziny haruje wylewając wiadra potu. I tak dalej&#8230; Dzieci wyrzekają się swoich marzeń, by zadowolić rodziców, rodzice poświęcają własne życie, by zrobić przyjemność dzieciom, a ból i cierpienie stają się dowodem tego, co powinno przynosić wyłącznie radość: miłości.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Czy i wy dostrzegacie prawdziwość tych słów? Czy nie poświęcamy siebie i własnych ideałów, na pokaz, albo „dla wyższych idei”?. Czy nie poświęcamy się dla innych, czy nie przedkładamy szczęścia innych nad własne? A może czasem warto pomyśleć o sobie?</p>
<p style="text-align: justify;">Przypowieść zaczerpnięta z pamiętnik Marii:</p>
<p style="text-align: justify;"><em>„Był sobie ptak obdarzony parą doskonałych skrzydeł o bajecznie barwnych piórach, stworzony do swobodnego szybowania w przestworzach, ku radości tych, którzy obserwowali go w locie. Pewnego dnia ptaka tego zobaczyła młoda kobieta i zakochała się w nim bez pamięci. Serce jej mocno zabiło, oczy zalśniły z zachwytu, gdy patrzyła, jak z gracją szybuje po błękitnym niebie. Ptak poprosił ją, by mu towarzyszyła, i polecieli razem w pełnej harmonii. Kobieta podziwiała, czciła, wielbiła ukochanego ptaka. Lecz pewnego dnia pomyślała: „A może on zechce odkryć dalekie krainy, poznać odległe zakątki świata?”. I przestraszyła się własnych myśli. Przestraszyła się, że już nigdy nikogo tak mocno nie pokocha. I obudziła się w niej zazdrość, zazdrość o to, że ptak umie latać. Poczuła się samotna. „Zastawię na niego pułapkę – pomyślała. – Następnym razem, gdy się pojawi, już ode mnie nie odleci”.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Ptak, który również był bardzo zakochany, przyfrunął do niej nazajutrz. Wpadł do klatki i nie mógł się już z niej wydostać – stał się więźniem. Kobieta napawała się jego widokiem. Był przedmiotem jej gorącej namiętności, pokazywała go przyjaciółkom, które wzdychały: „Naprawdę cudowny! Jaka jesteś szczęśliwa!”. Jednak z biegiem czasu zaszła w niej zadziwiająca przemiana: ponieważ ptak stał się jej własnością i nie musiała już go zdobywać, przestał ją interesować. A on, nie mogąc już latać, z dnia na dzień pogrążał się w coraz głębszym smutku, pióra mu wyblakły, skrzydła opadły – a kobieta zwracała na niego uwagę tylko wtedy, kiedy przynosiła mu jedzenie.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Pewnego dnia, gdy podeszła do klatki, okazało się, że ptak jest martwy. Wpadła w rozpacz i odtąd ani na chwilę nie przestawała o nim myśleć. Ale nie pamiętała o klatce, pamiętała tylko dzień, kiedy ujrzała go po raz pierwszy, jak szybował wysoko w obłokach, swobodny i szczęśliwy.</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>Gdyby mogła przyjrzeć się sobie samej, zrozumiałaby, że tym, co tak naprawdę wzruszało ją w ukochanym, była jego wolność, ciekawość świata, energia jego silnych skrzydeł. Utraciła sens życia i śmierć zapukała do jej drzwi.</em></p>
<p style="text-align: justify;">– <em>Czemu przyszłaś? – zapytała ją udręczona kobieta.</em></p>
<p style="text-align: justify;">– <em>Abyście mogli być znów razem – odpowiedziała śmierć. – Gdybyś pozwoliła mu odlatywać i wracać, kochałabyś go i podziwiała do dzisiaj. Teraz jestem ci potrzebna, byś mogła go odnaleźć.”</em></p>
<p style="text-align: justify;">Pozostawiam ją bez komentarza, gdyż uważam, że żadnego nie wymaga.</p>
<p style="text-align: justify;">I kolejny ciekawy fragment:</p>
<p style="text-align: justify;">„<em>Nie można powiedzieć o wiośnie: &lt;Oby szybko nadeszła i trwała długo&gt;, lecz tylko:</em></p>
<p style="text-align: justify;"><em>&lt;Niech nadejdzie, pobłogosławi mnie swą nadzieją i zostanie, jak długo będzie mogła&gt;.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Niech nadchodząca wiosna pobłogosławi nas wszystkich i niech zostanie tak długo jak będzie mogła. Niech trwa w naszych sercach nawet przez całą wieczność.</p>
<p style="text-align: justify;">Dziś, w chwili, gdy piszę ten tekst mam przed sobą kolejną książkę Paulo Coelho. Ciekawe czy „Piąta góra” okaże się równie zajmująca, co historia prostytutki Marii.</p>
<p style="text-align: justify;">Pozdrawiam &#8211; Sławek Żbikowski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kls.waw.pl/madrosci-prostytutki.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ten Pierwszy.</title>
		<link>http://blog.kls.waw.pl/ten-pierwszy.html</link>
		<comments>http://blog.kls.waw.pl/ten-pierwszy.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 09:12:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>slawek zbikowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[o blogu]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[KLS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kls.waw.pl/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Powoli zbliżamy się do końca marca. Wkrótce blog KLS-u będzie miał już miesiąc. A tu – proszę, żadnych wpisów. Czyżby brakowało w KLS-e ludzi, którzy mają coś do powiedzenia, którzy mają coś ciekawego do napisania, którzy mogliby podzielić się ze światem czymś wartościowym? Nie uwierzę w taką niedorzeczność. Co wiec jest tego powodem? Czyżby odwieczne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Powoli zbliżamy się do końca marca. Wkrótce blog KLS-u będzie miał już miesiąc. A tu – proszę, żadnych wpisów. Czyżby brakowało w KLS-e ludzi, którzy mają coś do powiedzenia, którzy mają coś ciekawego do napisania, którzy mogliby podzielić się ze światem czymś wartościowym?</p>
<p style="text-align: justify;">Nie uwierzę w taką niedorzeczność.</p>
<p style="text-align: justify;">Co wiec jest tego powodem? Czyżby odwieczne „niechcestwo”? A może NIKT nie chce być tym pierwszym &#8211; tym, który ma przełamać lody; tym, który ma zacząć i pociągnąć innych, aby poszli w jego ślady?</p>
<p><span id="more-45"></span></p>
<p style="text-align: justify;">W porządku. Będę tą osobą – zrobię to. Tylko pójdźcie w moje ślady. Czytajcie, komentujcie rejestrujcie się na blogu i piszcie. Możecie także polecać go innym – tylko najpierw musimy się postarać, aby rzeczywiście było, co polecać.</p>
<p style="text-align: justify;">Idea bloga klubowego, naprawdę przypadła mi do gustu. Daje wiele możliwości. Możemy pisać o wielu różnych sprawach, także tych niezwiązanych z KLS-em. Możemy pisać, co nam leży na sercu. Możemy zaprezentować swoje talenty kolegom z Klubu i całemu światu. Możemy w końcu poznać się lepiej nawzajem.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiem, że nie jestem osamotniony w tym poglądzie. Wiem, że wielu z was również popierało ten pomysł i wyrażało chęć zaangażowania się w prowadzenie bloga. Dziwi mnie, więc skąd tak niewielkie zainteresowanie. Skąd tak niska ilość osób, które się dotychczas zarejestrowały?</p>
<p style="text-align: justify;">Nie bójcie się otworzyć. Napiszcie jakiś artykuł i opublikujcie na blogu. To naprawdę nie boli. Pozwólcie innym poznać wasze umiejętności przelewania myśli na papier (ekran komputera). To naprawdę nic strasznego.</p>
<p style="text-align: justify;">Zachęcam wszystkich, aby się przełamali i zrobili pierwszy krok. Później jakoś się potoczy J.</p>
<p style="text-align: justify;">Pozdrawiam &#8211; Sławek</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kls.waw.pl/ten-pierwszy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Instrukacja korzystania z bloga.</title>
		<link>http://blog.kls.waw.pl/instrukacja-korzystania-z-bloga.html</link>
		<comments>http://blog.kls.waw.pl/instrukacja-korzystania-z-bloga.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 07:59:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>slawek zbikowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[o blogu]]></category>
		<category><![CDATA[instrukcja]]></category>
		<category><![CDATA[rejestracja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kls.waw.pl/?p=37</guid>
		<description><![CDATA[Witam wszystkich zainteresowanych blogiem kls-u. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy nasi użytkownicy muszą znać się na obsłudze bloga opartego na worepresie. Postaram się opisać tutaj krok po kroku postępowanie związane z rejestracją na blogu i dokonywaniem wpisów. A więc zaczynamy: Rejestracja. Zakładam, że skoro czytasz te informacje, to zapewne znajdujesz się na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Witam wszystkich zainteresowanych blogiem kls-u. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy nasi użytkownicy muszą znać się na obsłudze bloga opartego na worepresie. Postaram się opisać tutaj krok po kroku postępowanie związane z rejestracją na blogu i dokonywaniem wpisów.</p>
<p style="text-align: justify;">A więc zaczynamy:</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-37"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Rejestracja.</p>
<p style="text-align: justify;">Zakładam, że skoro czytasz te informacje, to zapewne znajdujesz się na stronie bloga KLS-u (<a href="http://blog.kls.waw.pl">http://blog.kls.waw.pl</a>). Aby zarejestrować się na blogu,  zjedź na sam dół strony. W prawym dolnym rogu znajduje się lista zatytułowana &#8222;Meta&#8221;. Patrz czerwony owal na rysunku poniżej:<!--more--></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.kls.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/instrukcja-1.bmp"><img class="aligncenter size-full wp-image-38" title="rejestracja 1" src="http://blog.kls.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/instrukcja-1.bmp" alt="" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Kliknij &#8222;Register&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Pojawi się ekran rejestracji:</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.kls.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/instrukcja-1a.bmp"><img class="aligncenter size-full wp-image-39" title="rejestracja 2" src="http://blog.kls.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/instrukcja-1a.bmp" alt="" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">W odpowiednich miejscach wpisz swoją przyszłą nazwę użytkownika (imię, nazwisko lub nick) - pamiętaj, że nazwa ta będzie niezmienialna i dobrze byłoby gdyby można było na jej podstawie zidentyfikować Ciebie jako osobę. Następnie wpisz swój adres e-mail i kliknij przycisk Register.</p>
<p style="text-align: justify;">Po rejestracji, na podany adres e-mail zostanie wysłane tymczasowe hasło, dzięki któremu można zalogować się na blogu.</p>
<p style="text-align: justify;">Logowanie.</p>
<p style="text-align: justify;">Ponownie wejdź na stronę bloga i zjedź na dół strony do listy &#8222;Meta&#8221;. Kliknij &#8222;Log in&#8221;. Następnie wprowadź swoją nazwę użytkownika i hasło (przesłane).</p>
<p style="text-align: justify;">Po zalogowaniu w ten sposób nie masz jeszcze uprawnień do dokonywania wpisów na blogu. Aby takie uprawnienia zostały Ci nadane, musisz wysłać wiadomość e-mail do mnie (<a href="mailto:szbikus@o2.pl">szbikus@o2.pl</a>), lub do Bartka Adamowicza (<a href="mailto:badamowicz@kls.waw.pl">badamowicz@kls.waw.pl</a>) z informacją o rejestracji i prośbą o  nadanie odpowiednich uprawnień.</p>
<p style="text-align: justify;">Natomiast już w tej chwili możesz po zalogowaniu się na blogu dokonać zmiany hasła (jeśli nie przeszkadza Ci hasło tymczasowe, możesz przy nim pozostać).</p>
<p style="text-align: justify;">W tym celu po lewej stronie odnajdź i kliknij przycisk &#8222;Profile&#8221;, następnie zjedźć na dół strony i wprowadź nowe hasło, a następnie powtórz je w drugiej z ramek (patrz ilustracja poniżej):</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.kls.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/instrukcja-3.bmp"><img class="aligncenter size-full wp-image-40" title="zmiana hasła" src="http://blog.kls.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/instrukcja-3.bmp" alt="" width="578" height="315" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Następnie kliknij &#8222;Update Profile&#8221;, w celu zapisania zmiany.</p>
<p style="text-align: justify;">Po uzyskaniu uprawnień umożliwiających dokonywanie wpisów, najprostszym sposobem ich dokonywania jest użycie okna QuickPress (patrz ilustracja):</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://blog.kls.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/instrukcja-2.bmp"><img class="aligncenter size-full wp-image-41" title="wpisy" src="http://blog.kls.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/instrukcja-2.bmp" alt="" width="717" height="538" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">W pozycji oznaczonej jako 1. wprowadź tytuł posta;</p>
<p style="text-align: justify;">w pozycji 2. wprowadź tekst swojego wpisu;</p>
<p style="text-align: justify;">w pozycji 3. wprowadź słowa kluczowe, dzięki którym tekst będzie łatwiejszy do odszukania np. przez googla.</p>
<p style="text-align: justify;">Pozycja 4.  &#8211; klikając na ten przycisk możesz zapisać swój wpis jak szkic do dalszej (późniejszej) edycji.</p>
<p style="text-align: justify;">Klikając &#8222;publish&#8221; (pozycja 5.) publikujesz swój wpis na blogu.</p>
<p style="text-align: justify;">W ten sposób dokonałeś swojego pierwszego wpisu. Gratuluję <img src='http://blog.kls.waw.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: justify;">Podkreślam, iż powyższy sposób dokonywania wpisów jest najprostszym ze sposobów i posiada pewne ograniczenia. Osobiście polecam korzystanie ze znajdującej się po lewej stronie ekranu zakładki Posts (jednak ta opcja jest przeznaczona dla bardziej zawansowanych i nie zostanie szczegółowo omówiona w niniejszej instrukcji).</p>
<p style="text-align: justify;">Życzę udanych rejestracji i wielu ciekawych wpisów.</p>
<p style="text-align: justify;">Mam nadzieję iż blog kls-u będzie się rozwijał i wkrótce zacznie tętnić pełnią życia.</p>
<p style="text-align: justify;">Pozdrawiam &#8211; Sławek Żbikowski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kls.waw.pl/instrukacja-korzystania-z-bloga.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto pierwszy ten!</title>
		<link>http://blog.kls.waw.pl/kto-pierwszy-ten.html</link>
		<comments>http://blog.kls.waw.pl/kto-pierwszy-ten.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 23:03:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Adamowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[o blogu]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[KLS]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kls.waw.pl/?p=32</guid>
		<description><![CDATA[Mówią, &#8222;kto pierwszy ten lepszy&#8221;.. Mówią?! Ale nie tym razem. Tym razem chcę wam wszystkim dać przykład i napisać jako pierwszy i zapewne będzie to masło maślane o maśle maślanym, ale liczą się intencję. A te właśnie sprawiły, iż możemy o czymś i dla kogoś napisać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Mówią, &#8222;kto pierwszy ten lepszy&#8221;.. Mówią?! Ale nie tym razem. Tym razem chcę wam wszystkim dać przykład i napisać jako pierwszy i zapewne będzie to masło maślane o maśle maślanym, ale liczą się intencję. A te właśnie sprawiły, iż możemy o czymś i dla kogoś napisać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kls.waw.pl/kto-pierwszy-ten.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
